Firmy przetwórcze, które mają rolnictwo w swoim łańcuchu dostaw, coraz częściej szukają sposobu na redukcję tzw. emisji Scope 3 — czyli tych pośrednio związanych z produkcją, np. u dostawców surowca. Kupno kredytów węglowych wygenerowanych przez polskich rolników to jeden ze sposobów, żeby to zrobić lokalnie, zamiast finansować projekty z drugiego końca świata.
Jak to działa w praktyce:
- Kredyty pochodzą z Dobrowolnego Rynku Węglowego (VCM) — to zakup dobrowolny, nie prawny obowiązek.
- Certyfikaty generowane są przez rolników wdrażających praktyki regeneratywne (uprawa bezorkowa, międzyplony, nawożenie organiczne), zweryfikowane przez niezależny audyt (np. standard Verra/VCS).
- Zakup można zrealizować bezpośrednio przez platformę operatora (np. eAgronom, Agreena), która pośredniczy między rolnikiem a kupującym.
- Lokalne pochodzenie kredytu (polskie gospodarstwo, nie projekt zagraniczny) ułatwia komunikację w raporcie ESG — łatwiej pokazać konkretny, sprawdzalny związek z własnym łańcuchem dostaw.
Na co zwrócić uwagę: jakość certyfikacji (Core Carbon Principles, standard Verra), a nie tylko najniższa cena — więcej o tym w artykule Umowa z operatorem — 4 haczyki oraz w naszym Słowniku pojęć.